22 maja 2012, imieniny Heleny, Wiesławy, Romy

Na temat, natemat.com.pl, Piotr Janczarek, Iwona Janczarek
 
Strona główna
Na dziś
Rozrywka i Refleksja
Diety
Podróże
Zdrowie
Dzieci w szkole
Prawo i finanse
Przewodniki
Smacznie
Konkursy
  Dziecko  Zatoki. Nowa metoda leczenia  Ból  Ciśnienie krwi  Choroba zwyrodnieniowa stawów  Okulista  Stomatologia  Diabetolog  Uzależnienia  Badania - kalendarz badań profilaktycznych  Neurolog  Psychika  Gastrolog  Infekcje intymne  Dermatolog  Karmienie piersią  Chrapanie. Kiedy jest oznaką choroby  Laryngolog  Onkolog  Ginekolog i Seksuolog  Ruch, ćwiczenia, sport
Powiadom znajomego

Wyślij link znajomemu

zamknij

Stosunek przerywany

Stosunek przerywany jest bardzo nieskuteczny, mało komfortowy, stresujący, a mimo to wciąż bardzo popularny w Polsce.

Stosunek przerywany jest najstarszą metodą zapobiegania niechcianej ciąży. Stosował go już opisany w Księdze Rodzaju Onan, choć jego imieniem określa się dziś zupełnie inna praktykę seksualną. Stosunek przerywany polega na wycofaniu członka z pochwy tuż przed ejakulacją. Ze względu na nieskuteczność przestał być uznawany jako metoda antykoncepcji. Mimo to w Polsce jest to wciąż bardzo popularna praktyka, ponieważ zajmuje trzecie miejsce na liście najbardziej popularnych metod zapobiegania ciąży, praktykuje go ponad 20% par. Popularność ta trwa od okresu międzywojennego po dziś dzień.
- Metoda tak popularna, że można rzec iż około 50% Polaków, zawdzięcza jej swoje narodzenie – zauważa dr Grzegorz Południewski, ginekolog.

Efektywność antykoncepcyjna tej metody mierzona wskaźnikiem Pearla wynosi od 15 do 28, co oznacza, że przy jej stosowaniu w ciągu jednego roku od 15 do 28 na 100 kobiet zajdzie w ciążę. Jedną z przyczyn nieskuteczności jest to, że przed wytryskiem już w wydzielinie z członka mogą znajdować się plemniki mogące doprowadzić do zapłodnienia.

Metoda ta ma też inne poważne wady. Przerywanie stosunku tuż przed wytryskiem zazwyczaj powoduje, że u kobiety dochodzi do długotrwałego przekrwienia narządów miednicy mniejszej, wywołanego brakiem orgazmu. U mężczyzn może prowadzić do nerwic seksualnych, skłonności do przedwczesnego wytrysku, a czasem nawet do psychogennych zaburzeń erekcji.
Wspomniana popularność tego sposobu zapobiegania ciąży wynika z niedostatecznej wiedzy o antykoncepcji, nadmierną wiarą, brakiem znajomości mechanizmów związanych z płodnością.

- Długotrwałe stosowanie tej „antykoncepcji” skutkuje nerwowymi zachowaniami, brakiem orgazmu u kobiet i bolesnymi stosunkami. Ogranicza to aktywność seksualną i prowadzi do narastania dolegliwości bólowych w obrębie miednicy mniejszej podobnych do przewlekłego stanu zapalnego – podsumowuje dr Grzegorz Południewski.

 

Wasze komentarze

Dodaj swój komentarz

 

 DODAJ  


 

Pewnie, że jest niekomfortowy. Podczas stosunku bardziej myślimy o tym by nie wpaść, by się nie zapomnieć a niżeli o przyjemności...z tymi zaburzeniami erekcji to chyba przy bardzo długim stosowaniu, ale nie chciałabym, żeby mój facet miał taką przypadłość...masakra. Jestem za metodami naturalnymi ale wszystko z głową. Ja akurat obserwuję swój cykl metodą termiczną (używam Cyclotestu- monitora cyklu) i w dni płodne po prostu się nie kochamy

Zgłoś naruszenie

aneczka

2011-08-01 11:13:00

Aneczka podoba mi się Twój komentarz. Powiedziane z głową. Nie mogę brać hormonów więc u mnie pozostaje tylko prezerwatywa. Niestety nie jest w niej tak przyjemnie jak być powinno. No cóż. Ja używam akurat mikroskopu owulacyjnego do okreslania dni płodnych (afrodyta) Jak mam dni płodne zabezpieczamy się. Jeśli nie występują - nie.

Zgłoś naruszenie

Oliwka

2011-12-13 15:32:31

 

O NAS | KONTAKT | REKLAMY | MAPA STRONY | MAPA XML

 

NBS - najlepsze strony internetowe