20 maja 2019, imieniny Bazylego, Bernardyna, Bronimira

Na temat, natemat.com.pl, Piotr Janczarek, Iwona Janczarek
 
Strona główna
Rozrywka i Refleksja
Diety
Podróże
Zdrowie
Dzieci w szkole
Prawo i finanse
Ukraina
Smacznie
Berlin
  Żylaki. Poważna choroba układu krążenia  Odporność, przeziębienia, infekcje wirusowe  Nowoczesna metoda leczenia zaćmy  Nowoczesna diagnostyka i leczenie osteoporozy  Dziecko  Zatoki. Nowa metoda leczenia  Ból  Chemikalia w jedzeniu. Czy trzeba się ich obawiać? Biomonitorowanie człowieka  Bóle kręgosłupa - książka  Ciśnienie krwi  Choroba zwyrodnieniowa stawów  Okulista  Dlaczego warto zadbać o dobre bakterie?  Stomatologia  Diabetolog  Przed operacją. Jak się przygotować.  Uzależnienia  Zdrowo i bezpiecznie w podróży  Hemoroidy. Objawy i ich łagodzenie. Leczenie.  Borelioza - co trzeba wiedzieć o tej chorobie?  Badania - kalendarz badań profilaktycznych  Neurolog  Psychika  Gastrolog  Infekcje intymne  Dermatolog  Karmienie piersią  Laryngolog  Onkolog  Ginekolog i Seksuolog  Ruch, ćwiczenia, sport  Bezpieczne leki  Kardiolog
Twój komputer może pomóc w walce z rakiem

Kanadyjscy naukowcy zebrali próbki tkanek zarówno zdrowych jak i nowotworowych, historie rozwoju choroby, podjętego leczenia i jego skuteczności od kilkudziesięciu tysięcy ludzi cierpiących na różne nowotwory. W ten sposób powstała ogromna baza danych zawierająca wszelkie informacje związane z jej powstaniem, przebiegiem i leczeniem podjętym w konkretnych przypadkach. Już dziś możemy wziąć udział w projekcie instalując w swoim komputerze odpowiednie oprogramowanie.  

 

W dzisiejszych czasach niemal każdy z nas zna kogoś chorego na nowotwór. Jest to druga po chorobach serca przyczyna zgonu Polaków. Przewiduje się jednak, że wkrótce rak zajmie, w tym przypadku wątpliwie zaszczytne, pierwsze miejsce. Dlaczego? Przyczyn jest co najmniej kilka. Podstawowa różnica leży w tym, że problemy sercowo-naczyniowe są dobrze poznane. Profilaktykę niemalże gwarantującą zdrowie znają wszyscy. Podstawowe badania zrobić może rodzinny lekarz, a jeśli coś wykryje mamy cały wachlarz środków od aspiryny przez by-passy aż po transplantologię.

W przypadku chorób nowotworowych sytuacja jest znacznie trudniejsza. Profilaktyka oczywiście pomaga. Zdrowe odżywianie, ruch, unikanie nadmiernego nasłonecznienia zmniejszają ryzyko, ale w żadnym razie go nie eliminują. Badania diagnostyczne są znacznie droższe i bardziej skomplikowane. Względnie proste i skuteczne leczenie chirurgiczne możliwe jest tylko przy wczesnym wykryciu guza, a i to nie zawsze. Pozostają więc radio i chemioterapia. Pierwsza stosowana jest od stu lat i mechanizm jej działania jest znany. Z chemioterapią sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Część środków stosowanych jest dlatego, że doświadczalnie udowodniono, że przynoszą więcej dobrego niż złego. Przy innych istnieje widoczna nawet w ulotkach adnotacja "mechanizm działania leku nie został dokładnie poznany, prawdopodobnie (...)". Świetnie tłumaczy to w swojej książce „Cesarz wszech chorób. Biografia raka" wybitny onkolog Siddhartha Mukherjee. W największym skrócie dopiero od kilkunastu lat rozumiemy i umiemy biochemicznie opisać dlaczego w określonych sytuacjach dochodzi w ogóle do powstania nowotworu. Zmienia się również spojrzenie na chorobę jako całość. Zdano sobie sprawę, że zamiast powszechnej choroby, na przykład raka płuc, istnieje bardzo liczny zbiór rzadkich chorób dających takie same objawy, ale mających inne podłoże biologiczne i wymagających innego leczenia. Określony chemioterapeutyk może świetnie zadziałać u pacjenta A, ale wcale nie musi pomóc pacjentowi B. Dzieje się tak gdyż tylko pozornie chorują oni na to samo.

Czy w takim razie, w przypadku zachorowania, jesteśmy zmuszeni liczyć wyłącznie na łut szczęścia? Ewentualnie na doświadczenie lekarza, który szybko zorientuje się, że lek przyjęty w schemacie leczenia nam nie pomaga i zmieni go na inny, być może tym razem skuteczny? Czy gdy bliska nam osoba zachoruje, możemy tylko bezczynnie patrzeć? Niekoniecznie.

Grupa naukowców z kanadyjskiego Princess Margaret Cancer Centre (jednego z pięciu największych światowych centrów badań nad nowotworami) zajęła się tym problemem. Rozwiązanie na które wpadli jest pozornie bardzo proste. Naukowcy zebrali próbki tkanek zarówno zdrowych jak i nowotworowych, historie rozwoju choroby, podjętego leczenia i jego skuteczności od kilkudziesięciu tysięcy ludzi cierpiących na różne nowotwory. W ten sposób powstała ogromna baza danych zawierająca wszelkie informacje związane z jej powstaniem, przebiegiem i leczeniem podjętym w konkretnych przypadkach. Teraz wystarczyłoby je tylko dokładnie zanalizować, wykryć wszystkie zależności między mutacją, lekiem, a efektem jego działania i mamy sukces murowany. Dzięki poznaniu niebezpiecznych mutacji szybciej i precyzyjniej moglibyśmy wykryć nowotwór albo wręcz stany przedrakowe, a w sytuacji wystąpienia guza lepiej dobrać leki. Oczywiście im więcej danych zostanie przeanalizowanych tym dokładniejsze i bardziej wartościowe będą wyniki. I tu pojawia się zasadniczy problem.

Zadanie przeanalizowania takiej ilości informacji wymaga potężnej mocy obliczeniowej, znacząco przekraczającej możliwości samego Centrum. Nie są to obliczenia bardzo skomplikowane, ale ich skala jest ogromna. Na szczęście PMCC miało już doświadczenie we współpracy z IBM przy projekcie non-profit WorldCommunityGrid. I tu dochodzimy do sedna.

WorldCommunityGrid jest platformą przetwarzania rozproszonego opartą o program BOINC. Brzmi skomplikowanie, ale w praktyce działanie od strony użytkownika – czyli każdego, kto posiada komputer podłączony do internetu - jest bardzo proste. System składa się z dwóch części. Pierwszą stanowią serwery IBM które wysyłają wymagające analizy porcje danych do użytkowników, odbierają od nich wyniki i sprawdzają ich poprawność. Drugą są komputery wolontariuszy które odbierają dane, wykonują niezbędne obliczenia i odsyłają wynik. Oprogramowanie BOINC działa w taki sposób by wykorzystywać zasoby komputera leżące odłogiem. W typowych zastosowaniach biurowych, podczas przeglądania internetu, pisania dokumentów itp. większość mocy procesora nie jest używana. Program wykrywa te okresy niskiej aktywności i wykonuje pożyteczną pracę, czyli prowadzi niezbędne obliczenia. W sytuacji gdy użytkownik potrzebuje wykorzystać pełną moc swojego sprzętu obliczenia są automatycznie wstrzymywane. W ciągu ostatnich dwóch lat 149 tysięcy ludzi z całego świata uczestniczyło w tym projekcie, niestety bardzo niewielu z Polski. Żeby to zmienić i pomóc w walce z rakiem wystarczy skorzystać z adresu: www.worldcommunitygrid.org/join.action i wykonać wskazane tam kroki. Krótko mówiąc, już dziś możesz zalogować się na stronie, ściągnąć oprogramowanie i zainstalować na swoim komputerze. Następnie wybierasz projekt, w ramach którego chcesz, żeby Twój komputer prowadził obliczenia i voilà! Bierzesz udział w wojnie ludzkości z nowotworami.

Oprócz opisanego projektu Mapping Cancer Markers istnieje wiele innych projektów opartych o obliczenia rozproszone, ale ten jest niewątpliwie bardzo pożytecznym, a przy tym prostym do wytłumaczenia. Osoby zainteresowane głębszym poznaniem tematu bądź mające dodatkowe pytania odsyłam na stronę polskiej fundacji poświęconej BOINC - www.boincatpoland.org lub stroną: www.zwijaj.pl skupioną wyłącznie na projektach medycznych.

Wojciech Koczyk wojciech.koczyk@zwijaj.pl

 

O NAS | KONTAKT | REKLAMY | MAPA STRONY | MAPA XML

Netpress, Iwona Janczarek

ul. Cyklamenowa 5, 05-077 Warszawa
Tel: 604 201 109, E-mail: allpress@pro.onet.pl

NBS - najlepsze strony internetowe