Handel - dlaczego kupujemy więcej niż chcemy
Handlowcy zwłaszcza super- i hipermarkety toczą nieustanną walkę o nasze portfele. Czy możemy w tej walce wygrać? Co zrobić, aby nie kupować więcej niż nam potrzeba?
Ogromne ilości odpowiednio wyeksponowanych towarów, muzyka, klimatyzacja, wystrój wnętrza wszystko to ma zachęcić nas, abyśmy jak najdłużej zostali w sklepie. Tu nic nie dzieje się przypadkowo. Każda alejka, półka z towarami jest właściwie zaprojektowana, a każdy produkt znajduje się w odpowiednim miejscu. Wielkie firmy handlowe zatrudniają całe rzesze specjalistów od sprzedaży i marketingu, posługujących się między innymi wiedzą z dziedziny psychologii społecznej. A wszystko po to, aby nakłonić nas, abyśmy kupowali jak najwięcej.
Czy zauważyliście, że produkty pierwszej potrzeby jak np. chleb, cukier, sól, czy mąka znajdują się zawsze gdzieś w głębi sklepu, daleko od wejścia, na mało eksponowanym miejscu? One nie potrzebują reklamy, kupimy je na pewno, ale za nim do nich dotrzemy po drodze miniemy wiele półek z towarami, wiele z nich wkładając do wózka. To jeden z najpowszechniejszych, trików marketingowych, stosowanych w sklepach wielkopowierzchniowych.
Kolejną „niewinną” sztuczką jest umieszczanie przy kasach stojaków z batonami, dropsami, napojami i innymi drobiazgami do jedzenia i picia. Stojąc w kolejce do kasy często sięgamy po taką przekąskę. Handlowcy nie zapominają także o dzieciach. Najmłodsi klienci potrafią wywierać skuteczny nacisk na rodziców podczas zakupów, dlatego produkty, które mogłyby je zainteresować, stoją na półkach na wysokości ich wzroku.
Najskuteczniejszą zachętą do kupowania jest „atrakcyjna” cena produktu. Nietrudno zauważyć, że prawie nigdy nie mamy do czynienia w tym wypadku z okrągłą kwotą. Na przykład nie zdarza się, aby jakikolwiek produkt kosztował 10 zł, czy 100 zł, zazwyczaj będą to kwoty 9,99 zł, 99,90 zł. W praktyce zapamiętamy, że wydaliśmy 9 zł, a nie 10 zł, choć cena była znacznie bliższa tej drugiej kwocie. Jest to tzw. cena psychologiczna.
Najpowszechniej stosowanym chwytem reklamowym są obniżki cen, czyli różnego rodzaju promocje i wyprzedaże. Chodząc między półkami towarów, co chwila spotykamy hasło „promocja”. Czy jednak zawsze mamy do czynienie z wypromowaniem nowych produktów, byłoby to raczej niemożliwe, na rynku nie ma aż tylu nowości w jednym czasie. Zwykle jest to element strategii sprzedaży. Chodzi o to, abyśmy pod wpływem impulsu kupowali produkty w okazyjnej cenie. Często rzeczywiście jest ona niższa niż w innych sklepach, producenci i handlowcy godzą się na niższe marże, zarabiając dzięki większej sprzedaży.
Często stosowanym chwytem promocyjnym jest na przykład sprzedaż dwóch produktów w cenie jednego, czy zwyczajne obniżki cen. W wypadku towarów tańszych obniżka ceny często podawana jest w procentach. Nie zrobi na nas wielkiego wrażenia obniżenie ceny pasty do zębów o 2 zł, ale o 30 procent, już tak. Obniżki cen drogich towarów podawane są już w kwotach, im większe sumy, tym wyższa zachęta. Takie działania marketingowe mają wywołać wrażenie wyjątkowej okazji, której nie warto zaprzepaścić.
Do zakupów zachęcają nas również hostessy częstując różnymi smakołykami. Próbując je niekiedy czujemy się zobowiązani do zakupu, a czasami jest to kolejny impuls do zakupu.
Strategia marketingowa dużych sklepów jest w pewnym sensie doskonale skonstruowanym i zaprogramowanym atakiem na potencjalnych klientów. Specjaliści doskonale wiedzą, że często kupujemy, nawet niepotrzebne rzeczy pod wpływem impulsu. Dla wielu klientów supermarketów zakupy to nie tylko przyjemny sposób spędzania czasu, ale również metoda odreagowania stresu, poprawy samopoczucia. Potrzeba kupowania może być tak silna, że prowadzi do nałogu, czyli zakupoholizmu.
Nie można jednak powiedzieć, ze promocje, czy przeceny są jakąś nieuczciwą zagrywką handlowców. Zwykle rzeczywiście kupujemy taniej, ale za to znacznie więcej i nie zawsze to, co jest nam potrzebne.
Możemy powiedzieć, ze handlowcy prowadzą z nami grę o zawartość naszych portfeli. Można się jej nie poddać, wystarczy silna wola i przemyślana strategia zakupów. Przed wyjściem do sklepu zrób sobie listę zakupów i ściśle się jej trzymaj. Nie ulegaj impulsom, pamiętaj, że codziennie są jakieś promocje w każdym dużym sklepie, więc żadne okazje cię nie ominą. Rób zakupy stosunkowo szybko, nie rozglądając się po półkach, łatwiej unikniesz pokus. Jeśli masz wątpliwości co do ceny produktu sprawdź ją w specjalnym czytniku. Dokładnie sprawdź paragon z kasy, jeśli coś się nie zgadza, interweniuj w punkcie obsługi klienta.
Wasze komentarze
PRAWO W RUCHU DROGOWYM
JAK SZYBKO I TANIO PRZESŁAĆ PIENIĄDZE? Przesyłanie pieniędzy: przelewy, przekazy pocztowe, Western Union, MoneyGram. Ile kosztują, jak długo idą? »
PUŁAPKI W SUPERMARKETACH Handlowcy zwłaszcza super- i hipermarkety toczą nieustanną walkę o nasze portfele. Czy możemy w tej walce wygrać? Co zrobić, aby nie kupować więcej niż nam potrzeba? »
BANKI BIK chce wiedzieć wszystko »
PUŁAPKI W UBEZPIECZENIACH, CZYLI POLISY, KTÓRE NIE CHRONIĄ Ubezpieczenia na życie - polisy, które nie chronią. »
RODZINA - PRAWO W RODZINIE poradnik prawny dotyczący rodziny »

