21 października 2019, imieniny Urszuli, Hilarego, Celiny

Na temat, natemat.com.pl, Piotr Janczarek, Iwona Janczarek
 
Strona główna
Rozrywka i Refleksja
Diety
Podróże
Zdrowie
Dzieci w szkole
Prawo i finanse
Ukraina
Smacznie
Berlin
  Kraje (countries)  Zbadaj się nim wyjedziesz.  Narty na Słowacji  Polska  NARTY  Wyszukiwarka miejsc noclegowych   Warszawa i Mazowsze  Rezerwuj i jedź  Na rowerze. Podróże małe i duże  Przewodniki  Hotel dla rodziny  Miguel Angel
Baku - miasto pachnące ropą. Nowoczesne i egzotyczne.

Azerbejdżan. Baku. Co zobaczyć? Jak podróżować do Baku? Hotele w Baku. Praktyczne informacje.

Wyruszamy do Baku z Tbilisi nocnym pociągiem. Do granicy z Azerbejdżanem jest zaledwie godzina drogi. Dwie godziny oczekiwania na gruzińskiej granicy, ponad godzinę na azerbejdżańskiej i ruszamy dalej.

Rano z okien pociągu obserwujemy iście pustynny krajobraz, ciemnożółte pola, urozmaicone wieżami wiertniczymi. Pojawiają się sinoniebieskie wody Morza Kaspijskiego, w których gęsto jedna przy drugiej, stoją platformy służące do wydobywania ropy z dna morza. Odtąd widok ten będzie nam towarzyszył przez cały pobyt w Baku.

baku-widPonadmilionowe Baku znajduje się na Półwyspie Apszerońskim, który klinem wdziera się w wody Morza Kaspijskiego.
Zabudowa miasta tworzy jakby amfiteatr, którego widownią są wody Zatoki Bakijskiej. Znakomicie widać to z pokładu statku wycieczkowego, który co 15 minut z przystani przy promenadzie wypływa na godzinny rejs po Zatoce (2 manaty). Wspaniały widok na miasto i wybrzeże kaspijskie rozciąga się również z Parku Państwowego, położonego na wzgórzu. Dojeżdżamy tam kolejką linowo-szynową (0,5 manata).

Z góry patrzymy na wody zatoki, port, wieże wiertnicze. Wyraźnie widać jak rozwijało się miasto na przestrzeni wieków. Najstarsza, średniowieczna część Baku, czyli Wewnętrzne Miasto pochodzi z czasów, gdy miasto było stolicą chanatu Szyrwanu. Wokół starego miasta wznosi się Baku z okresu naftowego boomu, który zaczął się w drugiej połowie XIX w., dzięki ropie naftowej, którą zaczęto wydobywać tu na przemysłową skalę. Kaspijskie bogactwo przyciągnęło kapitał z zagranicy. Swoje firmy założyli tu m.in. bracia Nobel i Rothschildowie. Średniowieczne i przedrewolucyjne kwartały miasta otaczają półkolem nowe dzielnice wieżowców.

baku-centZwiedzania stolicy Azerbejdżanu rozpoczynamy od jego najstarszej części Iczeri-Szeher, czyli Wewnętrznego Miasta, wpisanego na listę UNESCO. Miasto tworzy plątanina wąskich, często krętych uliczek. Taki układ urbanistyczny miał dezorientować ewentualnych wrogów, chronić mieszkańców przed upałami i porywistymi wiatrami z nad Morza Kaspijskiego. Zwiedzamy Pałac Szirwanszachów (2 manaty), piętnastowieczną rezydencję władców chanatu Szyrwanu. Budowla składa się z trzech poziomów, tworzących coś w rodzaju tarasów. Surowe wnętrza komnat pozostały w dużej mierze nie zmienione od czasów chanatu.

Obok pałacu znajduje się budynek sądu. Jednym z symboli Baku jest, znajdująca się również na starym mieście, Wieża Dziewicza z XII w. Nie wiadomo na pewno, jakie funkcje pełniła. Na wieżę można wejść po krętych schodach i podziwiać z góry panoramę miasta. Wygląd wewnętrznego miasta, sklepiki, stragany z pamiątkami, dywanami, naganiacze na ulicach, przypominają o bliskim pokrewieństwie Azerów z Turkami. Symbolem tych bliskich związków jest m.in. alfabet łaciński w tureckiej wersji, który obowiązuje w Azerbejdżanie od 1991 r. Zastąpił wtedy cyrylicę.

XIX i XX-wieczne Baku powstało „na ropie naftowej”. Czarne złoto znów nabiera znaczenia po uzyskaniu niepodległości przez Azerbejdżan, stając się podstawowym źródłem dochodów państwa. Początki wolności były jednak bardzo dramatyczne. Będąc w Parku Państwowym oglądamy mauzoleum „Męczeńska Droga”, upamiętniający około 130 ofiar „Czarnego stycznia” 1990 r., kiedy wojska sowieckie zaatakowały pokojowe demonstracje w Baku, a także ofiary wojny o Górski Karbach między Azerbejdżanem a Armenią. Ten przygraniczny region zamieszkały głównie przez Ormian był (jest?) częścią Azerbejdżanu. Na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku doszło do walk, w ich rezultacie kontrolę nad Górskim Karabachem przejęli Ormianie. Oba kraje do dziś znajdują się w stanie wojny.

Z „tureckiego” Baku, wychodzimy wprost do „europejskiego” miasta. Sporo tu przykładów znakomitej architektury z przełomu XIX i XX w., jak choćby okazały budynek Filharmonii Narodowej, wzniesiony w stylu włoskiego renesansu w 1912 r. Pięknymi zdobieniami wyróżnia się Gmach Akademii Nauk, także z początków ubiegłego stulecia. Oglądając te i wiele innych budowli możemy się przekonać, z jakim przepychem wznoszono budynki w czasach naftowej hossy. Nie można nie zauważyć ogromnego Domu Sowietów, ten dwunastopiętrowy gmach jest natomiast udanym połączeniem sowieckiej architektury i islamskich tradycji.

Ulubionym miejscem wypoczynku mieszkańców Baku w upalne dni jest uroczy Plac Fontann, gdzie można znaleźć ochłodę w cieniu drzew, między fontannami. Od placu biegną małe uliczki pełne kawiarni i straganów z pamiątkami. Innym popularnym miejscem wypoczynku jest plac Republiki. Stoi tu pomnik Heidara Alijewa, nieżyjącego już prezydenta Azerbejdżanu. Ten były sowiecki namiestnik Azerbejdżanu został prezydentem w okresie chaosu, pierwszych lat niepodległości. Zwolennicy są mu wdzięczni za uporządkowanie sytuacji w kraju, opozycja podkreśla niedemokratyczne, klanowe rządy i fałszowanie wyborów. Przed śmiercią Heidar Alijew namaścił na urząd prezydenta swojego syna Ilhama. Obaj prezydenci widoczni są teraz m.in. na licznych billboardach.

Na placu powstaje teraz reprezentacyjne centrum konferencyjno-koncertowe Heidar Alijev Saraj. Jest to jeden z przykładów licznych inwestycji w mieście, buduje się sporo okazałych siedzib banków, firm, budynków użyteczności publicznej, domów mieszkalnych o zazwyczaj udanej architekturze. Odnowione są też stare gmachy. Dzięki temu stolica Azerbejdżanu prezentuje się bardzo korzystnie na tle nieco zaniedbanych stolic innych krajów zakaukaskich, czy też znacznie biedniejszej azerbejdżańskiej prowincji. Wszystko to oczywiście, dzięki kaspijskiej ropie. Obaj prezydenci z rodu Alijewów ściągnęli zagraniczny kapitał, oferując mu bogate złoża ropy.

Na zakończenie dnia wybieramy się na bakijską promenadę. To najpopularniejsze miejsce spacerów ciągnie się półkoliście wzdłuż wybrzeża. Ruch jak w centrum miasta w godzinach szczytu. Ludzie spacerują, przesiadują w kawiarniach i pubach. Podobnie jak większość kawiarnianych gości pijemy znakomitą herbatę (1-2 manaty), którą przegryza się kostkami cukru, konfiturami lub ciastkami. Ruch zamiera dopiero późną nocą. Baku jest miastem bardzo bezpiecznym, a ludzie są życzliwie nastawieni do przyjezdnych. Ceny porównywalne do warszawskich. Dobry obiad w jednej z licznych restauracyjek można zjeść za około 8 – 12 manatów. Warto spróbować szaszłyków, kebabów, a na deser bakławy i chałwy.

baku-plazaW cenie naszego hotelu jest również codzienne dowożenia na plażę i przywożenie z niej, z czego chętnie korzystamy. Wybieramy aquapark (10 manatów). Nowoczesne kąpielisko składa się w jednej części z basenów i zjeżdżalni, a drugą jest nadmorska plaża w kolorze szarego piasku. Woda w morzu jest bardzo ciepła. Przed południem w aquaparku najwięcej jest kobiet z dziećmi. Jedne przechadzają się ubrane od stóp do głów w tradycyjne stroje, inne manifestują swą niezależność zakładając bikini i paląc papierosy. Takie jest współczesne Baku, położone między Azją a Europą, gdzie krzyżują się islamska tradycja (w łagodnej wersji) i europejskie wpływy.

zdjęcia: 1. Panorama Baku. 2. Centrum miasta. 3. Podmiejska plaża.
fotogaleria: http://picasaweb.google.pl/piotrjanczarek66/GruzjaArmeniaAzerbejdAn#

Informacje praktyczne
Waluta: 1 manat – ok. 3,5 zł
Można płacić kartami niemal wszędzie, jest też bardzo dużo bankomatów.

Wiza: można ją uzyskać w ambasadzie Azerbejdżanu w Warszawie (ok. 200 zł), trzeba mieć zaproszenie lub potwierdzenie rezerwacji w hotelu ( www.azer-embassy.pl ). Wizę otrzymamy też bez żadnych zaświadczeń na lotnisku w Baku (na przejściach drogowych i kolejowych nie).

Tani przelot:
Z Kijowa liniami Aerosvit – ok. 450 dolarów
, www.aerosvit.com
Z Warszawy przez Moskwę Aerofłotem – ok. 430 euro
, www.aeroflot.ru
Dojazd pociągiem sypialnym z Tbilisi – ok. 100 zł (bilety kupujemy w kasie nr 8 na dworcu kolejowym, powrotny możemy kupić tylko w Baku).

W sieci:
http://azerbaijan.tourism.az/?/en/
http://www.azerbaijan.az/portal/index_e.html?lang=en

 

O NAS | KONTAKT | REKLAMY | MAPA STRONY | MAPA XML

Netpress, Iwona Janczarek

ul. Cyklamenowa 5, 05-077 Warszawa
Tel: 604 201 109, E-mail: allpress@pro.onet.pl

NBS - najlepsze strony internetowe