23 marca 2019, imieniny Oktawiana, Pelagii, Zbisława

Na temat, natemat.com.pl, Piotr Janczarek, Iwona Janczarek
 
Strona główna
Rozrywka i Refleksja
Diety
Podróże
Zdrowie
Dzieci w szkole
Prawo i finanse
Ukraina
Smacznie
Berlin
  E-Zacznij  Bal charytatywny Fundacji Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego  Ateista? Kto to taki?   Wiadomości ze świata wartości  10 inteligentnych dowcipów  Zofia  10 najgorszych rzeczy, które cię mogą spotkać na...  Galeria Roberta Soboty  Piję kawę, czy brać magnez? Tak, jeśli wypijasz wiadro dziennie.  Morderstwo w małym mieście  Z Czarnej Teczki Jurka Lindera  Gry komputerowe. Co warto o nich wiedzieć?  Tosca w Teatrze Wielkim  Chór ARTOS  O spokój sumienia przeciwników W.O.Ś.P.  Ostatnie przedstawienie Carmen  Allpress Media Communications - o nas

Kup sobie odpust

fot. Jerzy Linder 

drukuj artykuł z portalu natemat.com.pl



1 kwietnia 2012 r.

Kościół katolicki w Polsce poważnie obawia się spadku wpływów finansowych. Biskupi przewidują, że znaczna część Polaków nie dokona odpisu podatkowego na kościół. Poszukują pilnie nowych źródeł finansowania. Proponowane przez Konferencję Episkopatu Polski nowe rozwiązania mogą wielu katolikom wydać się zdumiewające.


Finanse kościoła w Polsce są zagrożone - uważają biskupi. Podczas zgromadzenia Konferencji Episkopatu Polski w Częstochowie podjęli decyzje dotyczące nowych źródeł finansowania działalności kościoła. Informacje dotyczące owych decyzji trafiły już do mediów katolickich, m.in. portalu Opoka, Fronda i do Naszego Dziennika. Są one dość sensacyjne, a dla wielu katolików z pewnością zdumiewające. Otóż już niedługo będzie można kupić sobie odpust grzechów, przynajmniej częściowy. Kościół też uporządkuje rynek relikwii, który znacznie rozwinął się w ostatnich dwóch latach.

W 1517 r. Marcin Luter zaprotestował m.in. przeciw sprzedawaniu odpustów, od tego zaczęła się Reformacja. Powstaje więc obawa, czy idea powrotu handlu odpustami nie cofnie kościoła do czasów sprzed reformacji.
- Nie ma takich obaw - zapewnia ks. dr Teofil Lisek-Chytrusek z Akademii Teologii Katolickiej w Krakowie, współautor projektu reformy odpustów, w rozmowie z Dąbrówką Światowid z katolickiego portalu Fronda.
- Można Boga chwalić i służyć mu w różny sposób, nie tylko klęcząc w kościele i odmawiając zdrowaśki, choć jest to bardzo ważne. Gdy ktoś dużo pracuje, też chwali imię Pana, jeśli oczywiście gotowy jest podzielić się owocami swojej pracy. To może być dobra propozycja dla zapracowanej klasy średniej, która nie ma czasu na częste wizyty w świątyni - wyjaśnia ks. Chytrusek.
Wiadomo już, że nie będzie można kupić odpustów zupełnych. W głębokiej tajemnicy trzymany jest też cennik odpustów. Prawdopodobnie będą go ustalać indywidualnie proboszczowie, którzy lepiej znają lokalne uwarunkowania i swoich wiernych - klientów. Pewne jest natomiast, że nie będzie można otrzymać odpustu w wypadku najcięższych grzechów, tj. zabójstwa, użycia prezerwatywy i głosowania na Ruch Palikota. W niektórych środowiskach katolickich pojawił się również postulat wpisania na tę listę pedofilii, ale jest to głos mniejszości.
Nic też nie wiadomo, jak na sprzedaż odpustów zapatruje się druga strona, która faktycznie decyduje o odpuszczaniu grzechów. Czy nie kupimy przysłowiowego kota w worku?

Kościół chce też uporządkować rynek relikwii. Tu największym zagrożeniem są podróbki, więc relikwie oferowane przez kościół będą miały świadectwo autentyczności. Wiadomo już, że tylko nieliczni będą mogli sobie pozwolić na ich zakup, ceny będą wysokie, bo też rynek ma pewne ograniczenia. Na to też znaleziono radę, otóż gdy w sprzedaży pojawi się np. kawałek piszczela św. Stanisława, mniej zamożni katolicy będą mogli kupić plastikową replikę całego piszczela świętego, będzie ona poświęcona i zaopatrzona w kościelny certyfikat.

O komentarz poprosiliśmy dr. Jana Fuksa, specjalistę ds. finansów nieprzejrzystych z Banku Wschodniego - PBK:
- Decyzje hierarchii kościelnej w sprawie sprzedaży odpustów i relikwii mnie nie dziwią. Z jednej strony sytuacja finansowa kościoła może się pogorszyć, z drugiej zaś rynek odpustów i relikwii wydaje się być bardzo rozwojowy. Wpływ ma na to mają zapewne zmieniające się warunki życia, coraz więcej czasu poświęcamy pracy, coraz mniej mamy go na obowiązki religijne. Oczywiście, jak to w gospodarce rynkowej, wiele będzie zależało od oferowanych cen na wspomniane produkty i usługi. Warto mieć na uwadze, że jedną z głównych misji polskiego kościoła jest zachowanie materialnego status quo. Co nie jest łatwe, coraz mniej jest nieruchomości, które państwo mogłoby oddać kościołowi. Nie lepiej jest w samorządach, np. prezydent Gdańska przekazał już tamtejszej diecezji pół miasta i nie ma już czego przekazywać, chyba, że odda ratusz i fontannę z Neptunem.

Jan Pokutny

 

O NAS | KONTAKT | REKLAMY | MAPA STRONY | MAPA XML

Netpress, Iwona Janczarek

ul. Cyklamenowa 5, 05-077 Warszawa
Tel: 604 201 109, E-mail: allpress@pro.onet.pl

NBS - najlepsze strony internetowe