2 września 2014, imieniny Stefana, Juliana, Aksela

Na temat, natemat.com.pl, Piotr Janczarek, Iwona Janczarek
 
Strona główna
Rozrywka i Refleksja
Diety
Podróże
Zdrowie
Dzieci w szkole
Prawo i finanse
Smacznie
Berlin
Konkursy
  Moje dziecko ma dysleksję - co robić?  Sześciolatki do szkół? Rodzice są za.  Podstawa programowa w klasach 0-1  Czy już gotowe do szkoły?  Pierwsze tygodnie w szkole  Sześciolatki w szkole. Zarzuty przeciwników. Odpowiedzi ekspertów  Mój sześciolatek w szkole. Doświadczenia rodziców.  Sześciolatek w szkole. Za i przeciw.  Dysleksja. Jak pracować z uczniem?  Gry planszowe wspierają rozwój dziecka  Co to znaczy, dobrze przygotowana szkoła?  Plecak dla ucznia  Uczeń dyslektyk - zmiany w wydawaniu zaświadczeń
Powiadom znajomego

Wyślij link znajomemu

zamknij

Sześciolatek w szkole. Za i przeciw.

Nikogo nie trzeba ratować
Cezary Kielczyk, pedagog, nauczyciel i wychowawca klas młodszych w społecznej Szkole Podstawowej im. Emanuela Bułhaka w Warszawie-Wesołej:
dzieciństwoNajczęściej widzimy problemy tylko z własnej perspektywy. To nie dotyczy tylko dzieci. (Maluchy – jak ja nie lubię tego słowa, a jak nie lubią go dzieci). My chcielibyśmy przedłużać dzieciństwo, ale myślimy wtedy o sobie. Dzieci chcą być poważane, chcą być traktowane jak ludzie.
I nie chodzi tu o partnerstwo na siłę. Trzeba im tylko powiedzieć - po co to wszystko.
W tym wcześniejszym pójściu do szkoły jest potencjał. Jest czas na zbudowanie grupy, bo od tego trzeba zacząć. Grupę lepiej się buduje, jak nie ma presji porównywania - rywalizacji w typowych przedmiotach szkolnych. Dzieci mają czas na gry, ustalanie ich reguł. Wdrażanie się w rolę ucznia.
Jest też czas na porozumienie się wychowawcy i rodziców. Ja widzę ten pierwszy okres, jako czas przeznaczony na socjalizację. Pomyślaną tak, że nikt nikogo nikomu nie będzie zabierał.
Krzywdę można zrobić dziecku niezależnie od wieku, w jakim posyła się je do szkoły. Może być też wspaniale, ale to wymaga przeniesienia energii włożonej w walkę o nieposyłanie na pole pomocy szkole. Budujmy dobre instytucje i zaufanie do nich (ale to szerszy temat).

Nie wmawiaj dziecku, że dzieje mu się krzywda
Dorota Zawadzka (Superniania), pedagog:
Dzieci wielu z tych protestujących rodziców najprawdopodobniej pójdą do szkoły z przeświadczeniem, że dzieje się im krzywda.  Że szkoła to straszne, niebezpieczne i nieprzyjazne miejsce. Dowiedzą się także, że są niegotowe, by podjąć naukę szkolną i że się do niej nie nadają.To prosta droga do niskiej samooceny oraz do lęków i fobii szkolnych. Stąd już krok do szkolnych niepowodzeń.

rajdZerówkowicze ze SSP im. E. Bułhaka w Warszawie tracą dzieciństwo na klasowym rajdzie. fot. Piotr Janczarek

Bo się nie wyśpi
ks. Marek Dziewiecki portal katolicki Opoka:
(...) Nie wolno bagatelizować negatywnych skutków i zagrożeń w wymiarze zdrowotnym, jakie wiążą się z objęciem sześciolatków obowiązkiem szkolnym. Dzieci te będą musiały zwykle wstawać rano znacznie wcześniej niż dotąd. Nie wszystkie będą na tyle zdyscyplinowane, by odpowiednio wcześnie iść spać. W konsekwencji cześć dzieci będzie cierpiała na deficyt snu, który w tym wieku jest niezwykle groźny dla zdrowia i dla prawidłowego rozwoju psychospołecznego. Ponadto droga do szkoły — biorąc pod uwagę niski poziom bezpieczeństwa w ruchu drogowym, a także niewydolność publicznych środków transportu — może okazać się dla wielu sześciolatków drogą przez mękę, pełną różnego rodzaju zagrożeń.

Wydawnictwa obniżają wiek szkolny
Karolina i Tomasz Elbanowscy - Ratuj Maluchy dla katolickiego portalu Fronda
Dziś w TVN24 wystąpiła popularna niania, Dorota Zawadzka, która twierdzi, że szkoły to nie są obozy karne, dzieci bardzo chcą do nich pójść jak najszybciej, a straszenie jest najczęściej emanacją obaw samych rodziców, a nie maluchów. Elbanowscy emanują strachami?
- Dorota Zawadzka od początku reformy współpracowała z wydawnictwem, które miało zarobić na obniżeniu wieku szkolnego, więc nie może się w tej sprawie wypowiadać obiektywnie(…).

Nie usiedzi w ławce
Karolina Elbanowska ze Stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców dla Gościa Niedzielnego:
– Sześcioletnie dzieci nie potrafią usiedzieć w ławkach, wyraźnie odstają od swoich starszych kolegów. Zdarza się, że zostają na następny rok w klasie, bo nie nadążają z nauką.

Nie straszcie dzieci szkołą
Marek Michalak, Rzecznik Praw Dziecka dla PAP:
– Przestrzegam przed straszeniem dzieci szkołą, bo my wchodzimy na bardzo delikatny grunt i za moment będziemy mieli fobie szkolne wywołane przez nas, dorosłych.

Dzieci najlepiej uczą się przez zabawę
Prof. Edyta Gruszczyk-Kolczyńska, psycholog i pedagog, główna autorka podstawy programowej dla zerówek i pierwszych klas.
Dlaczego warto posłać sześciolatka do pierwszej klasy?
- Jeżeli dziecko jest dojrzałe, nauka szkolna będzie dla niego dobrodziejstwem. To nieprawda, że w szkole będzie się już tylko uczyć i przestanie się bawić. To raczej dziś w wielu przedszkolach dzieci nie mają czasu na zabawę, bo nauczyciele kładą nacisk na przekazywanie wiedzy i umiejętności, a rodzicom, o zgrozo, się to podoba. Przyzwyczaili się już, że wiadomości to coś znakomitego, że musi być ich więcej, więcej, i więcej. Tymczasem dzieci najlepiej uczą się poprzez zabawę.
rozmowa z Magdaleną Warchalą, Gazeta Wyborcza, Katowice

rys. Jerzy Linder, fot. Piotr Janczarek

Wasze komentarze

Dodaj swój komentarz

 

 DODAJ  


 

Kto o zdanie księdza pytał?? Niewydolność publicznych środków transportu i niski poziom bezpieczeństwa w ruchu drogowym głównym zagrożeniem dla sześciolatków. Siedmiolatki jakoś sobie radzą... Drogę przez mękę to ja mam jak czytam takie wypowiedzi. Ot co!

Zgłoś naruszenie

księżaNAksiężyc

2011-08-25 21:06:08

Uwaga !!!!!!! Moderatorzy strony likwidują wpisy osób przeciwnych reformie. Ta strona to propaganda.

Zgłoś naruszenie

omi5

2011-08-29 13:33:58

Posty niecenzuralne, obrażające innych są usuwane. Nie toleruję również trollowania. Dyskusja nie polega na tym, aby wysyłać kilkanaście, czy kilkadziesiąt podobnych postów. Do Omi5. Zamiast trollować proponuję napisać tekst polemiczny, przedstawić swoje argumenty, podpisać się imieniem i nazwiskiem. Opublikujemy go w portalu, jako artykuł.

Zgłoś naruszenie

admin

2011-08-29 14:09:03

Czy wszyscy wypowiadający się nie wpadli na pomysł, że chodzi o jak najwcześniejszą indoktrynację dzieci. W przedszkolu mamy ich tylko 50 % więc lepiej je poslać do szkoły, bo taniej, a tam zajmą się nimi eksperci od prania mózgu. Szanowni Państwo, zadajcie sobie pytanie, czy dziecko musi chodzic do przedszkola, żeby wyrosnąc na Człowieka, wręcz przeciwnie. To rodzinę trzeba wesprzeć, aby mogła sprostać swoim naturalnym obowiązkom i wykorzystać przysługujące jej prawa.

Zgłoś naruszenie

o co tu chodzi?

2011-10-08 11:37:22

nie muszę posiadać wiedzy Doroty Zawadzkiej żeby czuć to iż straszenie dzieci szkołą to nieporozumienie które może mieć fatalne skutki właśnie dla tych BRONIONYCH dzieci... ja od kilku miesięcy opowiadałam synowi (6lat) jak wygląda szkoła, co się w niej dzieje, że zawiąże nowe ciekawe znajomości itp. efekt był taki że bez obaw poszedł do 1kl (nie mógł się już doczekać w sierpniu ;)) i odnalazł się tam znakomicie! Dzięki temu że ZAWSZE upewniałam go że sobie PORADZI to właśnie tak się stało! Przerażało mnie natomiast na spotkaniach informacyjnych parę miesięcy temu jak rodzice zadawali pytania "a co będzie jak sobie nie poradzi?" - dramat! Jeśli to my rodzice w ten sposób myślimy to jak mają myśleć nasze dzieci? "PEWNIE SOBIE NIE PORADZĘ" Myślę że to rodzice wzbudzają w dzieciach ten lęk bo przecież dzieci nie wiedzą JAK TO JEST w szkole.. i obawiam się że potem mogą czuć się właśnie "gorsze" przez to że czują się np. mniej zaradne, niesamodzielne...? a co do wypowiedzi księdza nt. niewyspania dzieci... kładzenie dzieci spać o odpowiedniej godzinie powinno być naturalną sprawą od pierwszych miesięcy życia a nie od momentu pójścia do szkoły! Tylko wprowadzenie regularności i powtarzalności pewnych zdarzeń w ciągu dnia daje naszym dzieciom poczucie bezpieczeństwa i spokoju! Nie wyobrażam sobie żeby to dziecko decydowało o której danego dnia będzie chodziło spać! Jeśli mamy problem z ustaleniem ważności takich zagadnień to faktycznie wdrożenie sześcio czy nawet siedmiolatka do jakiegokolwiek systemu czy organizacji czasu mogłoby być trudne....

Zgłoś naruszenie

mageras

2011-11-03 18:59:15

Nie posyłać 6 latków do szkoły. Sześcioletnie dzieci nie potrafią usiedzieć w ławkach, wyraźnie odstają od swoich 7-letnich kolegów. Zdarza się, że zostają na następny rok w klasie, bo nie nadążają z nauką. W jednej klasie uczą się dzieci, które nie skończyły 6 lat i te, które mają już prawie 8. Pod koniec pierwszej klasy dziecko musi umieć kaligrafować, czytać i pisać wszystkie litery. Ściśnięto dwa lata nauki: dotychczasową pierwszą klasę i zerówkę. Poza tym szkoły nie są przygotowane na przyjęcie sześciolatków. Nawet psycholodzy i pedagodzy biją na alarm! Rodzice, którzy posyłają dziecko 6 letnie do szkoły, nie patrzą na jego dobro. Jeżeli w grupie są 6 i 7 latki (z przewagą 7 latków) to jest katastrofa emocjonalna. Dziecko bardzo to przeżywa. Generalnie Ci, którzy posłali dzieci do 1 klasy teraz żałują

Zgłoś naruszenie

gość

2012-06-23 21:27:43

Co za propaganda! A po co ta reforma??? Lepiej przyznajcie, że tylko po to, żeby szybciej matki wysłać do pracy, a dzieci szybciej na studia i... do roboty!

Zgłoś naruszenie

mama

2013-02-08 15:07:13

Jakoś nikt nie zauważył że sześciolatki praktycznie i tak raczej się nie uczą, bo są jeszcze za młode aby ich mózg to przyswajał. A jeżeli już się uczą z wielkim trudem i w wielkim stresie, na siłę, ze strachu - to następuje u nich równoczesna dewastacja rozwoju sfery emocjonalnej i uczuciowej. Niektórzy nazywają to inteligencja emocjonalna, stają się kalekami w tej sferze. A jest ona dużo ważniejsza w życiu, niż to czy ktoś nauczy się czytać literkę "a" w wieku 6, 7, czy 8 lat. I wszyscy fachowcy doskonale o tym wiedzą. Więc po co to? Ano indoktrynacja od kołyski. Młody umysł jest bezbronny przed bandą starych degeneratów oferujących coraz bardziej "odważne" treści, które za dawnych czasów starano się oszczędzać nawet dorosłym. Nie czatujmy się, środowiska pedofilskie bardzo liczą na tę reformę, na młode mięsko dobrze od małego przygotowane.

Zgłoś naruszenie

Purenonsens

2013-03-11 18:53:11

a co z dziećmi urodzonymi pod koniec grudnia 2009 ??? mają iść z dziećmi z 2008 to może cały 2008 pójdzie 2014 ? dlaczego tylko jeden rocznik został podzielony podzielmy i drugi !!

Zgłoś naruszenie

aaaa

2013-06-12 16:42:34

moje sześcioletnie dziecko będzie kończyło I klasę. Jest wspaniałe , zorganizowane, umie pisać i czytać.To niesamowite jak wspaniałe umiejętności posiadło w ciągu tego roku. Ale dlaczego? Dzięki czemu? Dzięki SZKOLE! Dzięki Pani wychowawczyni która jest wyrozumiała na wiek dziecka! Obojętne czy dziecko pójdzie do szkoły w wieku 6 czy 7 lat najważniejsze jest otoczenie, wychowawca, pani dyrektor nawet woźna.... Wybierajcie dobre szkoły.Oczywiście na wsiach panuje zaścianek ,ale to Ty jesteś rodzicem. Walcz o swoje dziecko na codzień. A księdza...raczej nie pytajcie o te sprawy

Zgłoś naruszenie

krakuska

2013-06-13 00:16:04

Moja 7 letnia corka konczy 1 klase,w której jest kilka 6 latkow. Zastanawialam sie co zrobić z 6 letnia corka, która przy starszej siostrze prawie przerobila material 1 klasy. Ale po rozmowie z pania postanowiłam dac jej rok na rowijanie dodatkowych talentow, bo okazuje się ze dzieci, które poszly jako 6 latki dopiero POD KONIEC 1 KLASY SA W STANIE SKUPIC SIE W CZASIE LEKCJI.I nie znaczy to ze sobie nie radza, ale tak naprawdę zabrakło im roku aby dojrzeć do szkoły emocjonalnie!!!!!! Dodam jeszcze, ze ze względu na wyjątkowy rozwój młodszej corki konsultowałam się z kilkoma pedagogami i psychologami i chodz w testach wychodzila rewelacyjnie, żaden nie namawial mnie do poslania jej do szkoły. Wszyscy mówili to samo -jeśli ma pani możliwość dania jej jeszcze roku na dojrzewanie, niech pani korzysta ........ nikt nie probowal mi nawet mowic ze moje obawy sa bezpodstawne........

Zgłoś naruszenie

xka

2013-06-03 23:16:53

Rodacy W Australi dzieci chodza do podstawowej od 5 roku.Niestety jestescie do tylu .Dalej niedowiarki Robicie z dzieci cieple kluchy. Jeszcze niedawno mieliscie problemy z uniformem dzieci w szkolach . A co sie okazalo ze dzieki temu dzieci nie sa w kapleksach .Kto jest lepiej ubrany .Zejdzmy na ziemie i wyjdzmy zacofania.odwagi do usprawniania.

Zgłoś naruszenie

jamrex

2013-05-14 11:11:12

Tu jest dobry artykuł na temat wcześniejszego posłania dziecka do szkoły: http://interia360.pl/polska/artykul/nie-posylajcie-6-latkow-do-i-klasy,62330

Zgłoś naruszenie

Asia

2013-04-09 12:49:28

Zero argumentów, zero obiektywizmu, tylko wyrwane z kontekstu cytaty ... bądźmy krytyczni w stosunku do jednej i drugiej strony

Zgłoś naruszenie

ja

2013-04-28 09:30:41

Mądry zrozumie, głupiemu nic nie pomoże, będzie bredził, że wcześniejsze posyłanie dzieci do szkoły to skutek spisku pedofilów, albo, że mózg sześciolatka nie przyswaja wiedzy (patrz. komentarze pod tekstem).Trzeba bić na alarm, reformować edukację, aby w przyszłości nie było już tyle ofiar polskiego systemu edukacji.

Zgłoś naruszenie

Alic

2013-04-28 10:20:17

wszystko pięknie i łanie, sześciolatki do szkoły, a co z siedmiolatkami razem w kalasie z maluchami? czy ktoś o nich pomyślał? moje dziecko po 1 roku zwyczajnie cofnęło się w rozwoju.. Przez rok powtarzał to co nauczył się w zerówce , zniechęcony i znudzony. Uważam że zwyczajnie jest rok do tyłu. Kto mu to wynagrodzi? Ale przyznaję szkoła przygotowana w 100 % na przyjęcie sześciolatków. W drugiej klasie już się nikt tym nie przejmował. Ani siedmiolatkami ani ośmiolatkami. Program trzeba nadrobić........................

Zgłoś naruszenie

mama10latka

2013-08-30 20:57:39

Państo Elbanowscy chyba maja starszne doświadczenia ze swoimi dziećmi w szkole jeżeli tak uporczywie dyskutują o reformie. Na pewno nie robią tego w moim imieniu. Moim bliźniętom Pani psycholog w przedszkolu nie dawała szans na poradzenie sobie w szkole. Przeważyła ich ogromna chęć szybszego dojrzewania, byli dumni, że mogą pójść już do 1 klasy. Poszli, rozwijają sie w zawrotnym tempie, dojrzewają. Wcale nie dostrzegam zabierania im dzieciństwa, myślę, że to należy do rodziców, by po szkole nadal mogli być typowymi 6-latkami. NIGDY NIE ZMIENIŁABYM ZDANIA, I Z CZYSTYM SUMIENIEM WIEM, ŻE DOKONALISMY WLASCIWEJ DECYZJI!!! W szkole wcale nie wymagają siedzenia w ławce, program dostosowany jest do ich wieku. Uczą się tego samego czego uczył się mój 3 starszy syn w zerówce. Jestem dumna z moich synów. Proszę Państwa Elbanowskich by dali spokój !!!

Zgłoś naruszenie

Aga

2013-10-23 19:00:40

Z wszystkimi się zgadzam. Może i 6- latki dobrze sobie radzą. Dobrze przyswajają wiedzę, ale wszystkich zachwyconych zapraszam do odwiedzenia szkól na wsiach, gdzie o przystosowaniu dla malucha szkoły nie ma mowy. Brak ubikacji, umywalek, krzesełek a o mentalności niereformowalnych nauczycieli nie wspomnę. Jestem z okolic Nowego Sącza. Szkoła do której chodziła moja córka a do której pójdzie mój syn nie ma rzeczy o których wspomniałam wyżej, Nie posiada świetlicy. Czy jako mama muszę się zwolnic z pracy bo nie ma kto przyprowadzić małego o 13.oo ze szkoły. Zarabiam tyle że o niani mogę tylko pomarzyć a na babcię nie mogę liczyć tak jak wiele rodzin w Polsce. Więc ja się pytam co z polityką prorodzinną? róbcie dzieci i potem sami to ogarnijcie co Państwo wam przygotuje. Zapraszam Pana Premiera i Panią Minister, Panią Zawadzką i wielu Warszawiaków u których w szkole 6-latki są oddzielone od 7- latków a u nas w jednej klasie wszyscy razem,bo jest ich za mało,żeby rozdzielać. Różnica między nimi tylko rok i aż rok każde jest na innym etapie rozwoju. Nie opluwajmy się nawzajem a przychylnym okiem spójrzmy na drugiego człowieka chociaż ma odmienne zdanie.

Zgłoś naruszenie

Joanna

2013-11-06 14:31:53

Zgadzam się z Joanną, za antyspołeczną politykę, sam chętnie wsadził bym Tuska i Rostowskiego na taczkę i wywiózł jak najdalej. Rodzice dzieci z tej szkoły, to samo powinni zrobić z wójtem gminy i dyrektorem szkoły. Były (są) rządowe środki na wyposażenie szkół i inne fundusze. Wiele szkół z tego korzysta, także wiejskie. Pisze Pani, że dzieci w Warszawie mają lepiej. Zdecydowanie tak, maja o niebo lepszy start. Wcześniejsza edukacja może te różnicę choć częściowo zmniejszyć. Może to być dobrodziejstwo zwłaszcza dla dzieci z mniejszych miejscowości, które nie mają możliwości edukacji przedszkolnej. Walczmy o lepsza szkołę, nie ze szkołą.

Zgłoś naruszenie

pjan

2013-11-07 09:54:59

 

O NAS | KONTAKT | REKLAMY | MAPA STRONY | MAPA XML

Netpress, Iwona Janczarek

ul. Cyklamenowa 5, 05-077 Warszawa
Tel: 604 201 109, E-mail: allpress@pro.onet.pl

NBS - najlepsze strony internetowe