17 października 2017, imieniny Małgorzaty, Ryszarda, Gabrieli

Na temat, natemat.com.pl, Piotr Janczarek, Iwona Janczarek
 
Strona główna
Rozrywka i Refleksja
Diety
Podróże
Zdrowie
Dzieci w szkole
Prawo i finanse
Smacznie
Berlin
Konkursy
  Moje dziecko ma dysleksję - co robić?  Sześciolatki do szkół? Rodzice są za.  Czy już gotowe do szkoły?  Pierwsze tygodnie w szkole  Sześciolatki w szkole. Zarzuty przeciwników. Odpowiedzi ekspertów  Mój sześciolatek w szkole. Doświadczenia rodziców.  Sześciolatek w szkole. Za i przeciw.  Dysleksja. Jak pracować z uczniem?  Gry planszowe wspierają rozwój dziecka  Co to znaczy, dobrze przygotowana szkoła?  Plecak dla ucznia  Uczeń dyslektyk - zmiany w wydawaniu zaświadczeń
Sześciolatek w szkole. Za i przeciw.

Nikogo nie trzeba ratować
Cezary Kielczyk, pedagog, nauczyciel i wychowawca klas młodszych w społecznej Szkole Podstawowej im. Emanuela Bułhaka w Warszawie-Wesołej:
dzieciństwoNajczęściej widzimy problemy tylko z własnej perspektywy. To nie dotyczy tylko dzieci. (Maluchy – jak ja nie lubię tego słowa, a jak nie lubią go dzieci). My chcielibyśmy przedłużać dzieciństwo, ale myślimy wtedy o sobie. Dzieci chcą być poważane, chcą być traktowane jak ludzie.
I nie chodzi tu o partnerstwo na siłę. Trzeba im tylko powiedzieć - po co to wszystko.
W tym wcześniejszym pójściu do szkoły jest potencjał. Jest czas na zbudowanie grupy, bo od tego trzeba zacząć. Grupę lepiej się buduje, jak nie ma presji porównywania - rywalizacji w typowych przedmiotach szkolnych. Dzieci mają czas na gry, ustalanie ich reguł. Wdrażanie się w rolę ucznia.
Jest też czas na porozumienie się wychowawcy i rodziców. Ja widzę ten pierwszy okres, jako czas przeznaczony na socjalizację. Pomyślaną tak, że nikt nikogo nikomu nie będzie zabierał.
Krzywdę można zrobić dziecku niezależnie od wieku, w jakim posyła się je do szkoły. Może być też wspaniale, ale to wymaga przeniesienia energii włożonej w walkę o nieposyłanie na pole pomocy szkole. Budujmy dobre instytucje i zaufanie do nich (ale to szerszy temat).

Nie wmawiaj dziecku, że dzieje mu się krzywda
Dorota Zawadzka (Superniania), pedagog:
Dzieci wielu z tych protestujących rodziców najprawdopodobniej pójdą do szkoły z przeświadczeniem, że dzieje się im krzywda.  Że szkoła to straszne, niebezpieczne i nieprzyjazne miejsce. Dowiedzą się także, że są niegotowe, by podjąć naukę szkolną i że się do niej nie nadają.To prosta droga do niskiej samooceny oraz do lęków i fobii szkolnych. Stąd już krok do szkolnych niepowodzeń.

rajdZerówkowicze ze SSP im. E. Bułhaka w Warszawie tracą dzieciństwo na klasowym rajdzie. fot. Piotr Janczarek

Bo się nie wyśpi
ks. Marek Dziewiecki portal katolicki Opoka:
(...) Nie wolno bagatelizować negatywnych skutków i zagrożeń w wymiarze zdrowotnym, jakie wiążą się z objęciem sześciolatków obowiązkiem szkolnym. Dzieci te będą musiały zwykle wstawać rano znacznie wcześniej niż dotąd. Nie wszystkie będą na tyle zdyscyplinowane, by odpowiednio wcześnie iść spać. W konsekwencji cześć dzieci będzie cierpiała na deficyt snu, który w tym wieku jest niezwykle groźny dla zdrowia i dla prawidłowego rozwoju psychospołecznego. Ponadto droga do szkoły — biorąc pod uwagę niski poziom bezpieczeństwa w ruchu drogowym, a także niewydolność publicznych środków transportu — może okazać się dla wielu sześciolatków drogą przez mękę, pełną różnego rodzaju zagrożeń.

Wydawnictwa obniżają wiek szkolny
Karolina i Tomasz Elbanowscy - Ratuj Maluchy dla katolickiego portalu Fronda
Dziś w TVN24 wystąpiła popularna niania, Dorota Zawadzka, która twierdzi, że szkoły to nie są obozy karne, dzieci bardzo chcą do nich pójść jak najszybciej, a straszenie jest najczęściej emanacją obaw samych rodziców, a nie maluchów. Elbanowscy emanują strachami?
- Dorota Zawadzka od początku reformy współpracowała z wydawnictwem, które miało zarobić na obniżeniu wieku szkolnego, więc nie może się w tej sprawie wypowiadać obiektywnie(…).

Nie usiedzi w ławce
Karolina Elbanowska ze Stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców dla Gościa Niedzielnego:
– Sześcioletnie dzieci nie potrafią usiedzieć w ławkach, wyraźnie odstają od swoich starszych kolegów. Zdarza się, że zostają na następny rok w klasie, bo nie nadążają z nauką.

Nie straszcie dzieci szkołą
Marek Michalak, Rzecznik Praw Dziecka dla PAP:
– Przestrzegam przed straszeniem dzieci szkołą, bo my wchodzimy na bardzo delikatny grunt i za moment będziemy mieli fobie szkolne wywołane przez nas, dorosłych.

Dzieci najlepiej uczą się przez zabawę
Prof. Edyta Gruszczyk-Kolczyńska, psycholog i pedagog, główna autorka podstawy programowej dla zerówek i pierwszych klas.
Dlaczego warto posłać sześciolatka do pierwszej klasy?
- Jeżeli dziecko jest dojrzałe, nauka szkolna będzie dla niego dobrodziejstwem. To nieprawda, że w szkole będzie się już tylko uczyć i przestanie się bawić. To raczej dziś w wielu przedszkolach dzieci nie mają czasu na zabawę, bo nauczyciele kładą nacisk na przekazywanie wiedzy i umiejętności, a rodzicom, o zgrozo, się to podoba. Przyzwyczaili się już, że wiadomości to coś znakomitego, że musi być ich więcej, więcej, i więcej. Tymczasem dzieci najlepiej uczą się poprzez zabawę.
rozmowa z Magdaleną Warchalą, Gazeta Wyborcza, Katowice

rys. Jerzy Linder, fot. Piotr Janczarek

 

O NAS | KONTAKT | REKLAMY | MAPA STRONY | MAPA XML

Netpress, Iwona Janczarek

ul. Cyklamenowa 5, 05-077 Warszawa
Tel: 604 201 109, E-mail: allpress@pro.onet.pl

NBS - najlepsze strony internetowe